Blog

10

To, że czytanie jest najlepszym sposobem na spędzenie wolnego czasu, wie z pewnością każdy mól książkowy. W końcu nic tak nie odpręża jak wciągająca lektura. Z pewnością każdy mól książkowy posiada swoją własną biblioteczkę 🙂

Kolejne zadanie dla Was:

Zróbcie zdjęcie Waszych domowych biblioteczek, a do fotografii dołączcie krótki opis literatury, którą najchętniej czytacie wraz z uzasadnieniem!

Dodatkowo napiszcie o jakich książkach marzycie, żeby znalazły się w Waszej domowej biblioteczce.

Na Wasze odpowiedzi czekamy do poniedziałku 03 grudnia, do godziny 11.00

Za udział w zadaniu gracz otrzymuje 5 punktów.

Trzy najciekawsze odpowiedzi otrzymują 10 (I miejsce), 7 (II miejsce) i 5 (III miejsce) punktów.

3 komentarze

  1. Mery 2 grudnia 2018

    Lubię gotować. Prawie codziennie przeglądam i czytam książki o jedzeniu, wymyślaniu dań, historii potraw. Lubię także książki z jedzeniem w tle, jak na przykład: ,,Ostatni kucharz chiński” oraz o kucharzach, na przykład: ,,Pani od obiadów. Lucyna Ćwierczakiewiczowa.”. Na oku mam książkę ,,Słodko” Ottolenghi Yotam.

    Załącznik

  2. Mimbla 2 grudnia 2018

    Moja domowa biblioteka ciągle czeka na rozbudowę. Ponieważ każdą z posiadanych książek darzę sentymentem, muszą się one gnieździć poupychane w dwóch rzędach. Można tu znaleźć moje ulubione książki z dzieciństwa, które doskonale sprawdziły się gdy sama zostałam matką. Ksiazki mojej ulubionej autorki L.M.Montgomery, dzięki której zaczęła się moja przygoda z czytaniem. Książki Małgorzaty Musierowicz, dzięki którym przenoszę się do mojego rodzinnego Poznania. Bardzo lubię książki historyczne. Gdy pierwszy raz zobaczyłam w filmie „Anna tysiąca dni” historię Anny Boleyn „pochłaniałam” każdą publikację na temat rodziny Tudorów. Jestem też wielką fanką Marii  Skłodowskiej-Curie. Ponieważ lubię się bać mam do czytania klasykę horrorów napisanych przez Kinga, który jednak w moim przypadku przegrywa z Grahamem Mastertonem. A ponieważ jestem kobietą, nie obce mi są „wyciskacze łez” – Bronte, Austen i… wstyd się przyznać – książki z serii Harlequin, ukryte przed wzrokiem innych za bardziej naukową lekturą 🙂

    Załącznik

  3. Czytelnik 2 grudnia 2018

    Mam niewielki zbiór, ale to są te książki, które są bliskie memu sercu – zbiór L.M Mongomery (wszelkie Anie lubią Anie, zwłaszcza te z Zielonego Wzgórza), na zły nastrój mam ukochanego Don Camilla, bawi mnie i wzrusza niezmiennie, znam je, a wciąż do nich wracam. Uwielbiam. Mam Jeżycjadę, bo dodaje otuchy. Mam Bajarkę -bliską bo baśnie czytał mi mąż przed snem, mam Tajemniczy ogród i Dzieci z Bullerbyn – w pięknych wydaniach sprezentowane przez męża, darzone miłością i sympatią, jako wspomnienie dziecięcych lat. Są tam wiersze Twardowskiego, od których zaczęła się pedagogika, które leczyły złamane serce, a o czym marzę? raczej mam wszystko co mi trzeba,  chociaż gdyby pojawił ie jeszcze jaki zbiór opowiastek o Don Camillu nie pogardzę.

    Załącznik


Dodaj komentarz

Przejdź do paska narzędzi